Minął rok :)

W ubiegłym roku, jakoś w czerwcu, zdecydowałam, że do swoich dotychczasowych hobby dołożę zbieranie lalek. Minął dopiero rok, nie tak znowu dużo czasu, ale nie mogę sobie przypomnieć, jak to się właściwie zaczęło. Na pewno miały z tym cos wspólnego praca w przedszkolu, widywanie lalek i rozmyślanie o dawno minionym dzieciństwie i posiadanych wówczas zabawkach. Potem doszło internetowe odkrycie lalkozbierania w ogóle, blogów, a w końcu forum.

Dużo czasu spędziłam na dogłębnej lekturze zwłaszcza trzech blogów: http://petraplasty.blox.plhttp://dollsecondhand.wordpress.com/http://lalkomania.blox.pl, które przeczytałam dosłownie do od deski do deski. Bardzo dziękuję autorkom blogów za dostarczenie mi pozytywnych bodźców! Można było już tylko stwierdzić: JA TEŻ CHCĘ! i rozpocząć kupowanie. Szczególnie entuzjastycznie do pomysłu podeszła moja mama 🙂

Generalnie przez ten rok nie spotkałam się z żadną negatywną reakcją na nowe hobby. Przypuszczam, że niektórzy po prostu baliby się mi coś takiego powiedzieć, ma się tę renomę 😀 a innych zwyczajnie nie obchodzi, jak spędzam czas i tak jest dobrze 🙂

Jednymi z pierwszych lalek, jakie kupiłam rok temu w czerwcu, były dwie zapudełkowane mattelowskie orientalki – Island Fun Miko oraz Western Fun Nia. To była prawdziwa okazja cenowa na eBayu (ktoś chyba nie był do końca świadomy, co sprzedaje), do tego aukcja kończyła się akurat, kiedy byłam w domu i mogłam osobiście dopilnować rezulatatu 😀 Nie raz już wspominałam, że ta druga to moje lalkowe marzenie z dzieciństwa, swego czasu zbyt drogie do spełnienia.

Nie zdecydowałam się na wypuszczenie lalek z pudełek, na wszelki wypadek, gdyby te straszne opowieści o odpadających kończynach, szatańskim smrodzie i sparciałych gumkach we włosach miały okazać się prawdziwe w mojej sytuacji. To moje jedyne NRFB i raczej tak zostanie.

mikoTę lalkę „wzięłam, bo była”. W dzieciństwie nie miałam żadnej mattelki o moldzie oriental. Ma bardzo ładną twarz o łagodnym wyrazie i bardzo długie włosy.

niaA ta jest po prostu piękna, moim zdaniem najładniejsza lalka o tym moldzie. W tym wydaniu robi zdaje się za Indiankę, wszak to western 🙂 Podoba mi się w niej absolutnie wszystko od czubka głowy przez ubranie po same koniuszki stóp. Ciekawie się to życie układa. Bedąc 10-latką zagapioną w reklamę tv, nigdy bym nie przypuszczała, że moje marzenie kiedyś się spełni. Być może nie do końca w pierwotnym kształcie, ale jednak spełniło się. Mam tylko nadzieję, że jeśli kiedykolwiek zdarzyło mi się życzyć komuś czegoś złego, los się nie przyłoży do tego życzenia tak skutecznie, jak w przypadku lalki…

boxes

Pudełka z tyłu

Advertisements

31 thoughts on “Minął rok :)

  1. hej
    Gratuluję fantastycznego Lalkowego Bloga …życzę ci spełnienia marzeń dotyczących wymarzonych lalek , radości z dalszego prowadzenia bloga .
    pozdrawiam ;-))))

  2. gratuluję urodzinowo i cieszę się, ze mój blog przypadł Ci do gustu. Z wzajemnością bo i ja twój chętnie podczytuję:)

  3. Gratuluję rocznicy. Wytrzymać rok w blogowaniu i lalkowaniu jednocześnie wbrew pozorom nie jest takie łatwe. Tym większe gratki się należą:)

  4. Ceeelebrate, come on! 🙂
    Bardzo ładna Miko, mi tez udało się zdobyć lalkę marzeń…i o ile poczta nie zawiedzie spełnię swoje dziecięce sny, więc dobrze cię rozumiem.

  5. „Legenda o szatańskim smrodzie” zrobiła mi dzień! 🙂
    Życzę Ci kolejnych lat w lalkowym świecie i żeby zapał Cię nie opuszczał w pisaniu tego bloga, bo ja bardzo, ale to bardzo lubię tu zaglądać!

  6. Wszystkiego naj naj najlalkowszego z okazji roczku! Autentycznie się wzruszyłam, gdy przeczytałam, że mój blog w jakiś sposób wpłynął na rozwój Twojego lalkowania, to strasznie miłe! 🙂 W przypadku niektórych blogów, w tym i Twojego, mam tak, że wydaje mi się, że istnieje od zawsze, może dlatego, że taką pozytywną osobą jesteś 🙂 Western Fun Nia według mnie też jest najpiękniejszym Oriental, jaki Mattel wydał, kiedyś i ja się jej dorobię! 😛

      • Istne perpetuum mobile 😛 Popatrz, ile emocji może dostarczać takie hobby! Nie tylko gniew, kiedy lalka kupiona na Allegro ma ukrytą wadę albo radość z klasyka kupionego za złotówkę 😉

  7. Ha – to już rok? Minęło jak z bicza trzasnął! Dla mnie Twój blog już na stałe wpisał się w panoramę lalkowego świata i czekam na kolejne 100 lat (może dożyjemy) 😉

  8. Jezusicku nie wycymam 😉 to już rok? Super się Ciebie czyta, piszesz regularnie, tematykę obierasz szeroką i mnie osobiście odpowiadajacą 😉 Serdeczne gratulacje dożycia 1 Roku bloga, poza tym życzę Ci aby pasja nie wygasła nigdy i żeby środki na koncie zawsze pozwalały Tobie realizowac tą pasję 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s