Na pół lalkowo – Ciemny Kryształ (The Dark Crystal) 1982

Sądząc po gigantycznej liczbie odwiedzin na blogu wczoraj, czekacie na wyniki konkursu filmowego. To se poczekacie, hiehiehie! Potrzymam was jeszcze trochę w niepewności, a w międzyczasie chciałabym przedstawić film, który okazał się najtrudniejszy do zidentyfikowania w konkursowym zestawie. Był to numer 17 opatrzony twarzą głównego bohatera. Ten film to dzieło twórcy Muppetów, (a więc człowieka mającego sporo wspólnego z pewnego rodzaju lalkami), nieżyjącego już Jima Hensona.

The-Dark-Crystal-2007-WS-AE-Front-Cover-8053

Akcja tego w całości kukiełkowego filmu rozgrywa się w fantastycznej rzeczywistości, w której zabrakło równowagi pomiędzy dobrem a złem, tak ważnej dla prawidłowego funkcjonowania świata. Ostatni przedstawiciel rasy gelflingów, młody Jen, wychowanek dobrych i mądrych magów, wyrusza w podróż, by przywrócić rzeczom właściwy porządek. Kluczem do sukcesu jest odnalezienie odłamka tytułowego Ciemnego Kryształu. Podczas podróży Jena, widzowie odkrywają wraz z nim niezwykły świat i poznają jego przedziwnych mieszkańców.

dark-crystal

Film jest piękny wizualnie, nawet po trzydziestu latach od powstania efekty specjalne nie wydają się szczególnie toporne i gumowe. Poza interesującą formą Ciemny Kryształ to przede wszystkim piękna opowieść o poświęceniu, która wciąż potrafi zachwycić, wzruszyć i trafić wprost do serca i małych, i dużych. Polecam nie tylko fanom fantastyki, to doskonałe kino familijne i lalkowe jednocześnie.

MPR08-195346-pih.jpgPamiętam jak dziś dzień, w którym po raz pierwszy obejrzałam Ciemny Kryształ w TVP. To było w którejś z młodszych klas podstawówki (czyli kilka ładnych lat po powstaniu filmu), chyba w trzeciej, w jakieś święto. Przygody Jena urzekły mnie do tego stopnia, że nawet przygruchałam sobie gdzieś na dworze gruby kawał czarnego szkła i przechowywałam długie lata w biurku, jako ten Ciemny Kryształ 🙂 Filmu nigdy nie zapomniałam i obok Niekończącej się opowieści stał się drugim wielkim hitem mojego dzieciństwa. Na własną kopię musiałam czekać bardzo długo, kupiłam film dopiero kilka lat temu na eBayu, za to w bardzo fajnym wydaniu z innym hitem Hensona, Labiryntem (1986).

dark-crystal-labyrinth-dvd-cover-art

Od czasu powstania Ciemnego Kryształu, różne firmy (w tym np. Hasbro) produkowały figurki przedstawiające postaci z filmu, jak widać temat jest do dziś aktualny i wciąż daje się na nim zarobić. Oto niektóre z nich:

ssdarkcrystaltitle

dark-crystal-land-strider

mms2143853Powiedziałabym, że średnio udane, ale co kto lubi 😉 Do zapoznania się z filmem nieodmiennie zachęcam 🙂

źródła: imdb.com; zdjęcia z internetu

Reklamy

20 thoughts on “Na pół lalkowo – Ciemny Kryształ (The Dark Crystal) 1982

  1. Kurczę ale mnie nakręciłaś 🙂 coś mi ten film przypomina. jakbym go widziała w dzieciństwie…przypominają mi się postaci na zdjęciach. A że ja też maniaczką filmów fantasy byłam już od dziecka, to na pewno film ten widziałam – jeśli był w naszej TV. A co do Niekończącej się opowieści…mam ogromny sentyment do tego flimu bo był on pierwszym obejrzanym w kinie. Pamiętam kolejki do kas po bilet…niezapomniane wrażenia 🙂

      • O ja Cię 😉 u mne było podobnie ale nie z takim rozmachem jak u Ciebie. Zaczęło się od „Niekończącej się opowieści”, potem takiego serialu strasznego o obcych w TV (bałam się na maxa), potem oglądałam wszelkie horrory na VHS, czytałam Mastertona, zakochałam się w twórczości Deana Koontza…i tak mogłabym wymieniać 🙂 mnóstwo powieści fantastycznych przeczytałam na studiach, „Hobbita” przeczytałam w ogólniaku. A kiedy po raz 10 leci w TV Władca Pierścieni…nic dla mnie innego nie istnieje 😉 oj kocham ten gatunek…

      • ps. Oczywiście przeczytałam Twój artykuł jednym tchem i miałam w pamięci historię, którą bardzo lubiłam czytać na studiach. Poszukałam. Jest. Orson Scott Card „Gra Endera” i wszystkie późniejsze tomy…chyba polecę do biblioteki i odświeżę pamięć 🙂 dzięki za natchnienie!

      • A wiesz, że teraz wyszedł prequel do Endera „W przededniu”? Ja Carda bardzo lubię w tym horrorowatym wydaniu, np. Zagubieni chłopcy czy Zadomowienie. I Planetę Spisek kocham.

    • Wyobraź sobie, że mam go przed nosem. Jeszcze pachnie nowością 🙂 Wczoraj pobiegłam do księgarni żeby zobaczyć, czy cała seria o Enderze stoi na półce – i stała. A obok ten właśnie prequel…nie mogłam nie kupić 😉

  2. Też jestem fanką fantastyki, chociaż nasiliło mi się dopiero kilka lat temu, jak przeczytałam większość kryminałów Agathy Christie i teraz pochłaniam głównie książki fantastyczne 🙂

  3. Lubisz dawkować napięcie….;)

    Wydaje mi się, że tego filmu nie widziałam (przynajmniej świadomie;)), aczkolwiek zdjęcie cos mi przypominało…. brzmi całkiem interesująco aczkolwiek jakąś wielką fanką fantastyki nie jestem,
    Od zawsze natomiast nurzam się w zbrodni i innych przestępczych bagnach tego świata. Chyba dlatego nie przepadam za fantastyką i horrorami – na tym świecie jest tyle zła, że nie ma potrzeby tworzyć alternatywnie złej rzeczywistości…Ale to moje skromne przemyślenia;)

    Straszny ze mnie niecierpliwiec, więc będę nabijać Ci statystyki odwiedzin czekając na wyniki;)

    • Ze zbrodni w konwencji realistycznej lubię bardzo serię Indridassona o Erlendurze i serial Cold Case (u nas Dowody zbrodni). A wyniki postaram się zamieścić jak najszybciej 🙂

  4. Ja też Ci chyba statystki nabijam bo zżera mnie ciekawość. Film oglądałam jako dziecko, podobnie jak „Niekończącą się opowieść” jednak chyba do nich powrócę 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s