Lutowa posucha lalkowa

Luty upłynął pod znakiem lalkowej posuchy, tzn. nie kupiłam ani jednej lalki w całym miesiącu, a bywały takie, w których kupowałam ich kilka. Cóż za brak równowagi! 😉 Wraz z nadejściem marca sytuacja uległa zmianie i wczoraj na Allegro udało mi się wygrać coś ciekawego i, mam nadzieję, w dobrym stanie.

Ostatni zimowy miesiąc spędziłam bardzo intensywnie, bo też ja na tyłku usiedzieć za długo nie potrafię, co również przyczyniło się do czasowego odstawienia lalek. Sporo zastanawiałam się nad organizacją lalkowego regału. Niestety wymarzonego układu nie dam rady osiągnąć, bo półki są za niskie i nie da się nic z tym zrobić. W związku z tym trzeba będzie pozostać przy układzie lalkowo-książkowym na regałach, co niestety wprowadza chaos wizualny. Nasza małżeńska sypialnia wygląda jak pokój czubka – horrory stoją obok lalek i innych kurzołapów 😛

W połowie miesiąca nadarzyła się okazja, bym sama została lalką. Od kilku lat zajmuję się tańcem, o czym z pewnością gdzieś już wspominałam. Swego czasu przyszedł mi do głowy pomysł na choreografię inspirowaną… Pinokiem – może i z niego kłamczuch i pajac, ale w końcu i pewnego rodzaju lalek, więc jakaś uwaga mu się należy 🙂 Na 3 minuty stałam się nakręcaną lalką, która obudziła się w warsztacie pod nieobecność swego wytwórcy. Zaczęła się ruszać, najpierw dość koślawo, po chwili coraz sprawniej, nie mogąc się nadziwić i nacieszyć, że żyje. Jednak energii nie wystarczyło na długo i lalka pozbawiona osoby, która mogłaby ponownie ją nakręcić, zatrzymała się gwałtownie i zastygła w pół kroku z wyrazem rozczarowania na twarzy…

_LSZ6759

fot. Łukasz Szmigiel

W mojej głowie istnieje kontynuacja tej historii, czy kiedyś przeniesie się na parkiet, tego nie wiem, ale chciałabym. A jak Wam się podoba?

Advertisements

10 thoughts on “Lutowa posucha lalkowa

  1. Mangusto, genialne połączenie dwóch pasji! Czekam z niecierpliwością na kontynuację 😀

    Co do posuchy, to u mnie było identycznie… Lalki poszły w odstawkę, ale mam nadzieję to zmienić jedną aukcją 🙂

  2. Hm… gdzie można nabyć taką lalkę do kolekcji? Wiem, że mocno limitowana, ale i tak KCĘ!
    Tańczyć nie umiem i o bardzo, ale docenić pasję- jak najbardziej! Nie trzeba lalkować cały czas, czasem trzeba się „nakręcić” na inne hobby!

  3. W dzieciństwie marzyłam o pozytywce, takiej z tańczącą na wieczku baletnicą. Przypomniałaś mi to marzenie. Co do posuchy, to tak dała mi się we znaki, że kupiłam dwie lalki, na które raczej bym się nie pokusiła w normalnym stanie rzeczy.

    • Czasami tak bywa, że na bezrybiu i rak ryba 😀 Właśnie ta ostatnia figura była stylizowana na taką baletnicę, lalka zepsuła się podczas obrotu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s