Nowy początek

Spadł śnieg i ścisnął mróz. Jesienny marazm stał się przeszłością. Odwilż robi, co może, żeby przywrócić listopadowy zły nastrój, jednak bez powodzenia 🙂 Za pasem święta, więc jest na co zgrzytać zębami – zresztą, co kto lubi. Kolekcja została przetrzepana gruntownie, populacja barbiatych skurczyła się drastycznie, co, zgodnie z założeniem, pozwoliło złapać oddech i spojrzeć przychylniejszym okiem na plastikowe towarzystwo. Naprawdę poczułam się lepiej po tej redukcji. Pewne lalki po prostu musiały odejść (albo inaczej – nigdy nie powinny były przychodzić). Kilka z nich pokaże się na Allegro, lwia część zostanie zlicytowana jako fanty na kocim bazarku.

Grudzień przyniósł i nowy nabytek, w ramach świątecznej wyprzedaży prywatnych kolekcji Tonnerek. Nowa lalka to mój najdroższy tego typu nabytek, zapłaciłam jak za zboże, ale warto było. Z wielu względów jest to lalka szczególna. Po pierwsze (i najważniejsze) przedstawia Tolkienowską Arwenę, po drugie – w wydaniu Liv Tyler, za którą przepadam, odkąd ujrzałam ją jako niespełna czternastolatka w teledysku Aerosmith.

Po trzecie (i w sumie nie tak ważne) to moja druga Tonnerka 🙂 Obecnie zbieram siły, by wspiąć się na wyżyny swych krawieckich możliwości i uszyć jej coś choć w 1/4 godnego królowej Śródziemia 😛

promo z internetu

Reklamy

9 thoughts on “Nowy początek

    • oczywiście miało być: „… za powodzenie misji wzniesienia się na szczyty krawieckich możliwości”, sama nie wiem dlaczego taką głupotę napisałam 😉
      Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s