Dolly Dearest (1991)

Dawno nie było o horrorach 🙂 Jest taki film, który kołacze mi się gdzieś w pamięci, noszący tytuł Dolly Dearest (polski oficjalny tytuł Ukochana laleczka).

To kolejny amerykański horror o lalkach. Oglądałam go ze dwadzieścia lat temu, kiedy nocowałam u koleżanki. Pamiętam, że trochę się bałyśmy. Lalek była cała banda, wszystkie wyglądały identycznie, ponieważ pochodziły z jednej fabryki. Istnienie tego zakładu stanowi zresztą podstawę fabuły. Akcja filmu toczy się w Meksyku, dokąd przeprowadza się miła rodzina, siłą konwencji niczego nie podejrzewająca i całkowicie nieświadoma zagrożenia, jakie niesie ich nowy nabytek – fabryka. Państwo Read, bo takie nazwisko noszą bohaterowie, nie wiedzą, że pewien archeolog wypuścił niechcący na świat starożytne zło, a to zagnieździło się w jednej z lalek. Nietrudno się domyślić, że akurat ta zabawka trafia w ręce córeczki nowych właścicieli fabryki. A że zło ma do dyspozycji całe zastępy plastikowych ciałek, wkrótce poleje się krew…

Nie jest to ani najoryginalniejszy, ani najlepszy horror o lalkach, jaki zdarzyło mi się oglądać. Ot taka sobie wariacja na znany temat. Lale są zdecydowanie ładniejsze od Chucky’ego, choć nie stały się kultowe, tak jak on. Mimikę mają podobną, potrafią niemiłosiernie wykrzywiać swoje słodkie buźki w złośliwym grymasie i równie chętnie stosują wszelkie ostre narzędzia. Rolę pani Read zagrała Denise Crosby, aktorka popularna w latach 80-tych i 90-tych, polskiemu widzowi znana najbardziej z serialu Star Trek: Następne pokolenie, gdzie wcieliła się w porucznik Tashę Yar (pamiętacie gumy do żucia Star Trek? Z naklejkami? Miałam kilka z Tashą 🙂 ). Pojawiła się także w całkiem niezłej ekranizacji Smentarzu dla zwierzaków Kinga. Po tych dwudziestu latach najbardziej zapadła mi w pamięć scena, kiedy lalki dorwały jakiegoś biednego miejscowego w fabryce i wepchnęły mu rękę pod igłę maszyny do szycia. Pamiętam też drżący głos mojej koleżanki: „Nie patrz, one szyją mu rękę…” Ach, te emocje! Bezcenne 😀

Jedna z lalek trafiła po zakończeniu produkcji na eBay, co wydaje się dość częstą praktyką w USA. Nie tak dawno można było kupić prosto z planu filmowego m.in. kilka egzemplarzy Billy’ego (lalka Jigsawa, czyli pana Piły), ale ponieważ cena wywoławcza opiewała na 16 tysięcy dolarów, oblizałam się tylko ze smakiem i łezką w oku… Ciekawe, kto go kupił, i co z nim teraz robi? :O

wszystkie zdjęcia z internetu

Reklamy

4 thoughts on “Dolly Dearest (1991)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s