Łupy

Wczoraj, po kilkukrotnym przekładaniu z tygodnia na tydzień, wybrałam się wreszcie na bazar. Wrocławskie targowisko na Świebodzkim to straszne miejsce. Ludzie snują się noga za nogą niczym armia zombie, flegmatycznie, wypatrując ciuchowych okazji. A tych jest od groma i trochę. „Bistonosze 7 złote!” „Torebki za piątala z Turkii!” „Parfume tanie!” Przedrzeć się przez ten tłum nikogo nie kopiąc i nie klnąc to prawdziwy sprawdzian cierpliwości. Dopiero na samym końcu targowiska znajduje się istne Eldorado – wszystko, co potencjalnie może przydać się komukolwiek do czegokolwiek, jest tam sprzedawane. Część towaru niezaprzeczalnie pochodzi ze śmietnika, ale cóż – no pain, no gain. Wiadomo, w jakim celu tam poszłam – po lalki. Muszę przyznać, że wczorajsze łowy były wyjątkowo owocne. Zobaczcie sami.

Pierwsza z lewej to jakaś śpiewająca lalka, z bardzo twardą głową i miejscem na kabel z tyłu. Kolejna to klon Bratz. Następna to Steffi ex-wróżka. Dalej księżniczka Disneya,
powiedziałabym, że Bella. Obok niej następny skarbeczek – superstar za złocisza („bo goła”). Najprawdopodobniej jest to Style Barbie 1995. Obok fioletowowłosy klon w bardzo
dobrym stanie na ciałku starszej Steffi. Ostatnia „duża” to zdaje się Westley My Bling Bling z bardzo fajnym brokatowym makijażem i kolczykiem w pępku. Poza tym dwie małe Simby z artykułowanymi nogami (Evi?) i dwa niezłe ciałka oraz głowa (chyba) Barbie the Rockers albo jej reprodukcji. Ktoś ją wystrzygł paskudnie, ale nic to. „Nie z takich ran chłopaki wychodzili.” 🙂

Najbardziej cieszę się z superstara za 1zł, mimo że to moja trzecia Barbie o karbowanych włosach i czerwonych ustach. Chociaż nie jestem zwolenniczką bezrefleksyjnego gromadzenia tzw. przydasiów i nie mam oporów przed wyrzucaniem rzeczy, nie rozumiem, dlaczego większość z tych lalek trafiła na śmietnik. One w ogóle nie są zniszczone, a drobne defekty dało się łatwo naprawić. Niektórym ludziom jest chyba po prostu za dobrze i nie szanują tego, co mają.

Część łupów trafi po restauracji na półkę, co do reszty mam pewne, hmm, plany. Zobaczycie, jakie 🙂

Advertisements

7 thoughts on “Łupy

  1. Gratulacje, całkiem spora gromadka. Chętnie je zobaczę po zabiegach upiększających. No i zaintrygowałaś mnie tym „zobaczycie”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s