7.Motyl

 

 

Nigdy nie lubiłam My Scene. Nie chodziło o lalki same w sobie, ale o pewne wartości, które za ich pośrednictwem przemycano dzieciom. Nie sądzę, by w życiu chodziło o ciuchy, dodatki, imprezy i chłopaków, a tak odbierałam przekaz majsinek. Dopiero kilka miesięcy temu, kiedy zauważyłam, że jakoś poznikały ze sklepów, pomyślałam, że warto byłoby chociaż jedną mieć mimo wszystko. I akurat jedna była całkiem tania na Allegro – Chelsea Rebel Style.

Kiedy wyjęłam lalkę z pudełka, okazało się, że wcale nie jest znowu taka pindowata. Właściwie wyraz twarzy miała dość liryczny, zwłaszcza oczy. I gdyby zdjąć z niej te pindowate ciuszki, a założyć coś bardziej stonowanego i romantycznego, mogłaby wyglądać całkiem ładnie… No i cóż. Teraz rozglądam się również za majsinkami celem dołączenia do mojego zbioru. Wygląda na to, że warto kupować nowe lalki, nawet będąc nastawionym na zbieranie starszych, bo nigdy nie wiadomo, kiedy zrobią się historyczne albo i unikalne 🙂

Chelsea zapudełkowana:

Advertisements

9 thoughts on “7.Motyl

  1. Śliczna jest Twoja Chelsea, to drugie zdjecie faktycznie bardzo liryczno-romantyczne 🙂 I ja tam scenki bardzo lubie, mimo tego wszystkiego co moją na pierwszy rzut oka przemycać, są bardzo sympatyczne, zresztą jak sama zauważyłaś 😉

  2. Witaj 🙂
    Zaciekawił mnie Twój wpis o My Scene, ponieważ i ja mam co do nich podobne odczucia 😉
    Lalki po początkowej niechęci skradły moje serce do tego stopnia, że postanowiłam kilka z nich nabyć 😉 Twoja Chelsea jest bardzo ładna! Gratuluję zakupu 🙂
    Pozdrawiam nina85!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s