Stracona i odzyskana

Już na samym początku przygody z kolekcjonowaniem lalek czekała mnie bardzo miła niespodzianka. Udało mi się odkupić moją Skipper z dzieciństwa za grosze na Allegro, do tego w zasadzie w kompletnym stroju. Brakuje jedynie różowej sprężynki do włosów. Lalka miała potwornie brudną buzię i ubranka (1 mycie i 1 pranie dało radę 🙂 ), ale, co ciekawe, włosy i ciałko są w stanie nietkniętym. Malutka nawet nie skrzypi ze starości 🙂

Jako dziecko uważałam, że Skipper ma bardzo miłą twarz i to nie uległo zmianie do dziś. Seria T-shirt Fun miała tę samą zaletę, co Benetton – dużo ubranek, które można było układać w dowolne kompozycje. Zawsze fascynował mnie ten plastikowy, żółty tort dyndający u spódniczki. Zastanawiałam się, jak to jest, nosić coś tak nieporęcznego w tym miejscu…

Kiedy wyjęłam Skipper z paczki i spojrzałam na nadruk na jej koszulce, przypomniało mi się, że w pudełku z lalką znajdowała się identyczna prasowanka odpowiedniej wielkości dla dziecka. Nigdy jej nie użyłam i w końcu przepadła gdzieś bezpowrotnie, jak to przedmioty miewają w zwyczaju.

Odzyskiwanie lalek z dzieciństwa ma w sobie coś rozrzewniającego, ale w pozytywny sposób.

A teraz trochę fotek:

Wakacje! Wreszcie można trochę odpocząć. Daisy, wskakuj do mnie!

Hau?

No dobrze, Argos, ty też wskakuj!

Chyba żartujesz…

Ta kanapa jest za mała dla nas czworga…

Reklamy

10 thoughts on “Stracona i odzyskana

  1. Te wielkookie Skipper są fajniutkie i muszę nadrobić ich brak w moim lalkowym stadku. Psiaki ma świetne, ale wchodzą jej na głowę 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s